28 cze 2012

Koko koko, choć nie całkiem spoko

Delektuj się promieniami gorącego słońca i odpłyń marzeniami do rajskiego ogrodu, pachnącego kuszącą wonią owocu kokosu. Ogarnie Cię spokój, a ciało i umysł wyciszą się oraz zrelaksują. 
Tak właśnie firma AA Oceanic zachęca nas na opakowaniu do zakupu wygładzającego kremu do rąk AA Sensitive nature spa o zapachu kokosa. Zobaczmy co jeszcze pisze producent...

Wygładzający krem do rąk  
Krem zawiera odżywcze masło shea, które natłuszcza skórę, pozostawiając delikatną warstwę ochroną. Nawilżająca moc betainy i łagodzące działanie cucurbityny z nasion dyni oraz organiczna woda z kwiatów ylang-ylang doskonale regeneruje suchą skórę dłoni. 
Stosowanie: Delikatnie rozprowadź na skórze i pozostaw do wchłonięcia.

0% alergenów, konserwantów, syntetycznych barwników, alkoholu, olejów mineralnych, pochodnych ropy naftowej, silikonów, olejków eterycznych, glikolu propylenowego, PEG

Brzmi ciekawie, dlatego kupiłam. Trochę poużywałam. To teraz chyba pora na recenzję.



1) Skład INCI:
 Aqua, Butyspermum Parkii (Shea) Butter, Betaine, Parfum, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate Citrate, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil, Glyceryl Stearate, Coco-Caprylate/Caprate, Cucurbita Pepo Seed Extract, Cananga, Odorata Flower Water, Beta-Glucam, Xylitylglucoside, Hexyldacanol, Hippophae, Rhamnoides Seed Oil, Hexyldecyl Laurate, Xylitol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Citric Acid, Anhydroxylitol

2) Cena:
na dozie 27,19zł; w Super-Pharm  zazwyczaj ponad 30zł, ale można ustrzelić czasem fajną promocję

3) Dostępność: 
Super-Pharm, Sephora, można zamówić w aptece DOZ

4) Opakowanie:
tradycyjna, plastikowa (PP) tubka 

5) Konsystencja: 
lekka kremowa; szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy 


6) Zapach:
słodki, landrynkowy, niekoniecznie kokosowy (może troszeczkę)

7) Działanie:
Raczej lekki, odświeżający, niż super odżywczy krem, przez co dobry głównie na lato. Dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, lekko nawilża.

8) Wydajność: 
bardzo wydajny, mam go już spory okres czasu, noszę w torebce, więc używam nie tylko ja, ale też użyczam koleżankom i długo miałam wrażenie, że nigdy się nie skończy - całe szczęście już widać dno, bo mam ochotę na nowy krem do rąk.

9) Certyfikaty: 
 brak, a szkoda...

10) Stosunek do zwierząt: 
No właśnie AA dość ogólnikowo przedstawia swoje stanowisko dotyczące testów. Nie mają oczywiście żadnego certyfikatu potwierdzającego brak testowania. Do przyjaznych firm niestety nie mogę ich zaliczyć.



Podsumowanie 

Nie jest ideałem, choć i tak nawet go lubię. Nie sprawdził się zimą do stosowania jako jedyny i główny krem, ale taki zapasowy w torebce w celu lekkiego nawilżenia po myciu rąk w trakcie dnia, był jak znalazł. Niezimową porą dobrze się spisuje. Nawilża i pozostawia miękką skórę dłoni. Do tego zapach, który poprawia mi nastrój gdyż kojarzy się z jakimiś cuksami z dzieciństwa ;) Podsumowując podsumowanie: zaaprobowany przez maniaczkę kremów do rąk, ale Lohasowi niedosyt został, więc szukam dalej.

13 komentarzy:

  1. No właśnie przez ten ich stosunek do zwierząt nie kupuję kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja go kupiłam jak jeszcze nie miało to dla mnie takiego znaczenia. mimo, że zły nie jest, z pewnością nie powtórzę zakupu, bo najzwyczajniej w świecie szukam kremu idealnego pod każdym względem, a testowanie jest ważnym dla mnie aspektem przy ocenie kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  3. krcze to ja już chyba wolę zwykłe masło shea, pakuje trochę do opakowania po balsamie do ust figs&rouge i zawsze mam w torebce:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię masła i oleje do rąk na noc pod bambusowe rękawiczki, bo w dzień przeszkadza mi tłusta warstewka.

      Usuń
  4. Nie miałam nigdy tej serii,kremów do rąk używam sporo i mieszam oleje z masłem shea. Szkoda,że nie określają czy testują na zwierzętach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, bo krem nie jest zły i gdyby miał przyjazną politykę co do testów, to z pewnością kupiłabym inne wersje tego kremu

      Usuń
  5. Z tym testowaniem na zwięrzętach to trudno się połapać. Ja kiedyś zapytałam o to Sylveco. I stwierdzili, że w całej UE jest to zakazane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo kosmetyków nie można, ale pojedyncze składniki tak. Ja tego nie pojmuję, ale skoro mądrzejsi ludzie twierdzą, że tak jest, to coś musi być na rzeczy

      Usuń
  6. nie pozostaje nic innego tylko szukać odpowiednich oznaczeń na opakowaniach kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oznakowanie niestety też mogą wprowadzać w błąd ;/

      Usuń
  7. Nigdy nie używałam jeszcze nic z tej serii. Ba razie zachwycam się organix cosmetix

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o przymierzam się do przetestowania czegoś z organix cosmetix. już buszuję po Twoim blogu;)

      Usuń
  8. Przepadam za kokosowym aromatem- wielka szkoda, że ten krem tak poskąpił tej nuty zapachowej...to sprawia zawód, bo kosmetyk z kokosowym wizerunkiem na opakowaniu przywodzi mi na myśl, iż zawartość powinna być soczyście kokosowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...