26 cze 2012

Z serii naturalnych masełek, czyli Alverde waniliowo-mandarynkowe

Na ogół nie używam balsamów, ani innych nawilżających kosmetyków do ciała. Ot co, lenistwo. Jednakże moje pierwsze naturalne masełko skutecznie przełamało moje dotychczasowe nawyki. Świeży, mandarynkowy (może leciutko sztuczny) zapach sprawił, że mogłabym się smarować co chwila. Jaka szkoda, że była to edycja limitowana. Tak, proszę państwa, poznajcie masło do ciała Alverde waniliowo-mandarynkowe:






Informacje od producenta na opakowaniu:

Alverde masło do ciała waniliowo-mandarynkowe
daje  bardzo suchej i wrażliwej skórze intensywne nawilżenie i rozpieszcza niebiańskim zapachem wanilii w połączeniu z owocową mandarynką. Wysokiej jakości masło do ciała z ekstraktem ze skórki pomarańczowej i cennej wody mandarynkowej z kontrolowanych biologicznie upraw utrzymuje Twoją skórę aksamitną. Masło shea, olej canola i orzechowy pieści skórę i daje delikatne i miękkie odczucie. Podaruj skórze dodatkową porcję opieki, której potrzebuje. 
 

1) Skład INCI:
Aqua, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Theobroma Cacao Butter*, Butyrospermum Parkii Butter*, Canola Oil, Olea Europaea Oil*, Xanthan Gum, Citrus Tangerina Fruit Water*, Vanilla Planifolia Extract*, Juglans Regia Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Citrus Aurantium Dulcis Peel Extract*, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Citronellol**, Citral** (22.02.2012)

2) Cena: 
płaciłam 2,95€, czyli niecałe 13zł/ 200ml

3) Dostępność: 
Niemieckie drogerie DM niestety nieobecne w Polsce. Pozostaje wizyta u naszych zachodnich sąsiadów, wycieczka do Czech lub zamówienie na allegro. Warto poprosić znajomych, gdyby przypadkiem wybierali się za granicę, o małe zakupy.

4) Opakowanie:
Plastikowe, okrągłe, zakręcane pudełeczko. Z istotnych informacji, posiada dodatkową aluminiową folię ochroną, dzięki czemu mam pewność, że nikt nie maczał paluchów w moim masełku.


5) Konsystencja: 
typowa dla masełek, konsystencja gęstego balsamu  

6) Zapach:
słodki, cytrusowy, może lekko sztuczny. zapach jest tak słodki, że kojarzy mi się z jakimś syropem z dzieciństwa, albo z tymi witaminowymi, musującymi preparatami do picia dla dzieci, które kiedyś robiły niezłe show
 
7) Działanie:
Jeśli jeszcze nie przeczytałaś/eś słowa wstępu, to właśnie powinnaś to zrobić, bo ten kosmetyk działa tak jak producent obiecuje. W zasadzie nie wiem co miałabym dodać. Intensywnie nawilża, goi przesuszone placki na łydkach, pozostawiając skórę aksamitną w dotyku. A do tego ten zapach...


8) Wydajność: 
200ml do ciała to nie jest szczególnie dużo, ale masełko traktuję bardzo oszczędnie, więc mam już jakiś czas. Poza tym takowe kosmetyki są gęstsze od balsamu, co za tym idzie nie potrzeba strasznie dużo na jedną aplikację. 

9) Certyfikaty:



10) Stosunek do zwierząt: 
Drogerie DM są na liście nietestujących z tego co kojarzę. Poza tym posiada certyfikat Vegan.

Podsumowanie: 
Gorąco polecam!
Właśnie zauważyłam, że masełko jest już zapewne nieodstępne, bo znikło ze strony drogerii DM, ale polecam wypróbować wersję dostępną na stałe, albo wszelkie inne zapachy z edycji limitowanej (limitowane z werbeną). Może jeszcze uda się dorwać mandarynkowe na allegro. Poza tym zakupiłam ostatnio nowe masełko Alterry i po pierwszych testach muszę powiedzieć, że Alverde jest wg mnie o niebo lepsze. Po pierwsze alkohol niżej w składzie (Alterra ma już na drugim miejscu, zaraz po wodzie), po drugie stokroć przyjemniejszy zapach. Tyle, że Alterra ma bardziej masełkową, tłustą konsystencję, niż raczej kremowe Alverde. Ale o tym już w osobnej recenzji. 



Produkt
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
Średnia ocena
masełko waniliowo-mandarynkowe Alverde  
4,5
5
3
5
5
5
5
4,5
4,5
5
4,65

9 komentarzy:

  1. Jak tylko będę miała okazję to chętnie zakupię! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że u nas nie możn akupić Alverde ;( Tyle dziewczyn pisze o tych kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępność to jedyny minus tych kosmetyków. Choć zbliżają się wakacje i np podczas wypadu w góry można zahaczyć o Czechy, albo ze Szczecina też jest blisko do DM. Zawsze jeszcze zostaje allegro, ale tam doliczają małą marżę.

      Sama zastanawiam się nad rozdaniem na blogu i w skład nagrody na pewno wejdzie coś z Alverde.

      Usuń
    2. To ja się już piszę na takie rozdanie :)

      Usuń
  3. ja ostatnio wąchałam mydełko mandarynkowe i też mi się kojarzyło z jakimś niezidentyfikowanym zapachem z dzieciństwa:P może pachną podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tyle się naczytałam o kosmetykach Alverde, że muszę je kiedyś u siebie mieć

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak będę mieć okazje to z chęcią kupię ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...